Born to be wild!

W dzisiejszym zestawie brak zaskakujących dodatków.
Nie ma koturnów, które szczerze uwielbiam. 
Nie jest kobieco. 
Liczy się tylko jedno - W I L D
Długo szukałam (Magda coś o tym wie),  i w końcu mam - moją własną WILD :D


Zdjęcia robione parę dni temu, gdy za oknem świeciło jeszcze słońce... w towarzystwie mojego wspaniałego kolegi Rafała :) 

















bluzka - MISBHV
spódniczka - bershka
buty - DeeZee
biżuteria - H&M, vintage, six

ZDJĘCIA - BLUEBERRY MEDIA

11 comments:

  1. no no, efekty sesji świetne ;) i zaraziłaś mnie piosenką..

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze cie zarażam piosenkami kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ piękność! Cóż za styl!

    OdpowiedzUsuń
  4. chłopaku mój drogi, nie kryj się tak ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. i jeszcze jedno, za dużo pierścieni i to takich przypadkowych. Podobnie brzydkie w takim zestawieniu bransoletki. Nie wygląda dobrze ciemny kolor na bardzo krótkich paznokciach!))))

    OdpowiedzUsuń

 

POLYVORE

Fashiolista