Domowe SPA z marką PAT&RUB


Wyciszyć zmysły. Zadbać o ciało i duszę w niespiesznym rytmie.
Która z nas nie potrzebuje czasem chwili wytchnienia i relaksu? Weekend to najlepszy moment by urządzić sobie domowe SPA, oddać się najróżniejszym zabiegom pielęgnacyjnym i relaksacyjnym, a przy użyciu ulubionych kosmetyków sprawić swojej skórze trochę przyjemności. Przychodzę więc dziś do Was z recenzją dwóch ekokosmetyków od Pat&Rub - idealnego, odprężającego duetu, który umili chłodne, jesienne wieczory. Jeśli śledzicie bloga, wiecie, że nie jest to moje pierwsze spotkanie z marką (wspominałam już o niej tutaj - klik!) i mogę Was zapewnić...na pewno nie ostatnie! Do ekologicznych cudeniek z firmy Kingi Rusin pałam ogromną sympatią. 



Przyznam szczerze, że do tej pory nie byłam fanką soli do kąpieli. Zdecydowanie częściej wybierałam pachnące płyny, które po chwili zamieniały wannę w morze piany. Sól od PAT&RUB, ze względu na zawartość olejków - z grapefruit'a, eukaliptusa i mięty - które sprawiają, że mieszanka jest delikatnie wilgotna, a nie zupełnie sypka, przekonała mnie do siebie. Taka konsystencja sprawia, że proszek szybko się rozpuszcza i nie ma się wrażenia, że na dnie wanny ktoś wysypał piasek! (powiedźcie proszę, że znacie to uczucie!) Podoba mi się, że kosmetyk, w przeciwieństwie do innych znajdujących się na rynku, znajduje się w bardzo dużym opakowaniu (aż 1100g), dzięki czemu sól starcza na...trochę więcej niż dwie kąpiele ;) 

ze względu na obecność olejków, sól przypomina...śnieg! <3
 Niezwykle intensywny zapach, po otwarciu słoja wydał mi się trochę za mocny. Sprawia jednak, że sól skutecznie orzeźwia i stawia na nogi o poranku (możecie także spróbować pomasować nią delikatne ciało, zadziała wtedy jak peeling!). Po rozpuszczeniu się w wodzie, zapach staje się przyjemnie delikatny i mi osobiście, zdecydowanie bardziej odpowiada. Jeśli lubicie długie, orzeźwiające i relaksujące zarazem kąpiele w wannie - nowość od PAT&RUB jest właśnie dla Was. Bardzo wydajna, pielęgnuje ciało, delikatnie zmiękcza skórę i przygotowuje do kolejnych etapów misji 'relaks' ;)

Cena - 60 zł / 1100 g. 



Przyznam szczerze, że już dawno nie miałam w ręce tak dobrego kosmetyku do pielęgnacji ciała! Zapewnia skórze maksymalne nawilżenie, a w przeciwieństwie do olejków z którymi miałam do tej pory do czynienia...nie zostawia na skórze tłustej, nieprzyjemnej warstwy, przez którą po aplikacji, przez kilka godzin nie można było się normalnie ubrać. W przypadku tego kosmetyku, o tłustych plamach na ubraniach nie ma mowy, bo błyskawicznie się wchłania. Skóra po aplikacji produktu jest ukojona (olejek sezamowy i bambusowy robi swoje), mięciutka i cudownie aksamitna w dotyku. W klasyczny sposób - stosujemy go po kąpieli jak balsam, ale...świetnie sprawdzi się także jako kosmetyk używany do masażu! Delikatny zapach, w 100% naturalny bardzo mi odpowiada. Hypoalergiczny skład sprawia, że może używać go każdy. Coś czuję, że już wkrótce zamówię kolejną buteleczkę tego specyfiku. 

Cena : 125 ml - 65 zł
Pssst! W internetach wyczytałam także, że niektóre dziewczyny stosują go także do nawilżenia bardzo suchej skóry...twarzy! :) 

A teraz coś co lubicie najbardziej! Jeśli macie ochotę sprawić sobie jakieś cudo od PAT&RUB, na hasło EkoBlog i otrzymacie RABAT -15% na wszystkie kosmetyki oraz zestawy znajdujące się na stronie www.patandrub.pl Kod będzie ważny do 5 października 2014. Udanych zakupów! 




5 comments:

  1. Olejek jest naprawdę zacny i po raz pierwszy spotkałam produkt tego typu, który zamiast drażnić, pięknie i świeżo pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. O na pewno skorzystam! Wyglądają zachęcająco ;))
    Pozdrawiam i zapraszam do nas, K&E !

    OdpowiedzUsuń
  3. zachęciłaś mnie na domowe spa! biegnę zatem do łazienki na małe zabiegi! :)

    OdpowiedzUsuń

 

POLYVORE

Fashiolista