7 rzeczy ktorych mozesz nauczyc sie od Michelle Obamy


Dziś pod lupę biorę styl Michelle Obamy - pierwszej damy Stanów Zjednoczonych, która już wkrótce ustąpi miejsca Melanii Trump. Ta druga, w przeciwieństwie do zawsze uśmiechnięte, mądrej Michelle mnie nie zachwyca, stąd post. Zobaczcie stylizacje pięknej prawniczki i przeczytajcie o 7 rzeczach, których każdy z nas może się od niej nauczyć.  

1. Printy mogą być stylowe

Nadruki na ubraniach, zwłaszcza te kwiatowe najczęściej kojarzą nam się z okresem wakacji, beztroski i modowego luzu. Jeżeli chcesz zerwać z tą zasadą, weź przykład z Michelle Obamy i spraw sobie eleganckie sukienki czy bluzki i noś je o każdej porze roku! Klasyczny fason, grubszy materiał, kolor nadruku i  odpowiednie dodatki sprawią, że radosne ubrania w printy będziesz mogła nosić przez dwanaście miesięcy w roku. Da się? Da się! 

2. Kreatywność z głową i pełną samoświadomością 

Na powyższych kolażach zaprezentowałam Wam pierwszą damę USA w sytuacjach formalnych, w których obowiązywał ją dress code "black tie" i "white tie". Zwróćcie uwagę, że pomimo tego, że takie okazje zdarzają się Michelle niezwykle często, to jednak wciąż kombinuje, aby jej kreacje nie były podobne do siebie i wciąż czymś zaskakiwały. Punkty należą się także za dużą samoświadomość - żona prezydenta Obamy zdecydowanie wie, w czym jej dobrze, a w czym nie. Pomimo sporej dysproporcji w szerokości bioder i góry sylwetki, wszystkie suknie ukrywają ten stan i przykuwają uwagę do delikatnych ramion i pięknego biustu oraz zadbanej twarzy. 


3. Nawet w sytuacjach codziennych warto się trochę postarać 

W socjologii znane jest zjawisko ubierania się dla znaczących innych i nieznaczących innych. W pierwszym przypadku staramy się wyglądać dobrze, ładnie, schludnie w obecności niektórych osób. W drugim, nasz nieestetyczny strój zdradza, że nie liczymy się z opinią ludzi, z którymi mamy do czynienia oraz ujawniamy nasz stosunek do nich. Michelle Obama udowadnia, że bez względu na to, czy akurat wybiera się z mężem na spotkanie z prezydentem innego kraju, jest gościem fundacji, odbiera córki ze szkoły czy idzie z psem na spacer warto poświęcić kilka minut i wyjść z domu zadbanym. Nawet delikatny make up, "świeże" włosy i klasyczne ubrania (jak chociażby ciemne jeansy czy taliowana, szara marynarka) zmieniają to, jak jesteśmy odbierani przez innych. Ludzie, mając świadomość tego, że ktoś "postarał się" na spotkanie z nimi, traktują go lepiej. Także bez względu na to, czy akurat kompletujesz szafę casual czy szukasz kreacji na wesele bliskich - kupując ubrania, myśl o tym, jaki komunikat wyślesz tym produktem otoczeniu i odrzuć wszystko to, co mogłoby wskazywać, że masz lekceważący stosunek do świata. 

  
4. Zasada less is more 

Jedne z nas kochają dodatki, drugim wydają się zbędne. Bez względu na to, do której grupy należysz, warto poznać zasadę "less is more" która jest dowodem na to, że warto inwestować w klasyczne ubrania dobrej jakości, bo właśnie ponadczasowość sprawdzi się zawsze i wszędzie. Jeżeli wstałaś lewą nogą, nie masz nastroju, aby tworzyć oryginalne kompozycje z tego, co znajdziesz w szafie warto postawić na klasykę: małą czarną (albo granatową!), która sprawdziła się w kilku kryzysowych sytuacjach, doskonale skrojony płaszcz z wełny czy jedwabną bluzę, w której czujesz się jak milion dolarów. Do takich elementów garderoby nie musisz zakładać spektakularnej biżuterii, oryginalnych butów czy markowej torebki. Nie wiem czy to kwestia wykształcenia prawniczego i elegancji typowej dla tego zawodu, ale minimalistyczne zestawy Obamy robią ogromne wrażenie. 


5. Znajomość wad i zalet własnej sylwetki wiele ułatwia

Michelle Obama słynie z tego, że ubrania które zakłada doskonale eksponują największe atuty jej sylwetki, dyskretnie odciągają uwagę od obszarów, które wydają się problematyczne i idealnie pomagają ukrywać wszelkie dysproporcje figury. Jej ulubione bluzki i sukienki nadbudowują górę, eksponują ramiona, zadbany dekolt i ładny biust oraz miękko opadają na biodrach. Lejące tkaniny delikatnie układają się na pupie nie podkreślają tego obszaru. Właścicielki figury typu gruszka mają często problem ze znalezieniem odpowiednich spodni. Nie można powiedzieć tego o Pierwszej Damie - wysoki pas doskonale podkreśla wąska talię, a długie, proste nogawki wydłużają i wysmuklają dolną część sylwetki; w zestawie z bluzką w print, przyciągającą uwagę do twarzy i ramion, są perfekcyjnym zestawem dopasowanym do takiej figury.



6. Świadomość tego, w jakich kolorach jest nam dobrze sprawia, że możemy wyglądać obłędnie! 

Ulubiony kolor Michelle Obamy? Kobalt i pochodne! Zaraz potem wszystkie mocno nasycone, soczyste barwy, raz cieplejsze, raz chłodniejsze. Kreacje oparte na wysokim kontraście (np. biało-zielono-kobaltowa sukienka) oraz te jednolite w kolorze kojarzonym ze szlachetnymi kamieniami (szafirowy błękit, szmaragdowa zieleń, rubinowa czerwień, ametyst) pięknie podkreślają urodę pierwszej damy. Patrząc na jej modowe wybory, widać że doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nie wiem czy to za radą stylisty wybiera je tak chętnie czy sama poczuła, że takie kolory rewelacyjnie współgrają z jej skórą, oczami i włosami ale patrzenie na takie stylizacje sprawia mi ogromną przyjemność! 


7. Uśmiech jest najpiękniejszą ozdobą każdej kobiety! 

Przypomnij sobie jak często widziałaś w prasie czy telewizji parę prezydencką Stanów Zjednoczonych, a teraz powiedz czy kojarzysz twarz Michelle Obamy bez uśmiechu na ustach. Pierwsza dama uśmiecha się zawsze i wszędzie, ale za tą szczerą radością idzie konsekwentny wizerunek; profesjonalny wygląd, brzmienie i postępowanie. Wierzę, że to właśnie dzięki temu jest tak pozytywnie odbierana. Pang Li King - specjalistka od wizerunku napisała, że:
Dzięki wyglądowi zostajemy wpuszczeni do środka, a dzięki umiejętnemu wysławianiu się, możemy przedstawić swoje koncepcje, ale do transakcji dochodzi dopiero wtedy, gdy nasza osobowość ujmuje serce”. Michelle Obama chyba coś o tym wie ;) 



0 comments:

Prześlij komentarz

 

POLYVORE

Fashiolista